Na początku lat siedemdziesiątych Don McLean wydał dobrze zapowiadający się album American Pie z tytułowym utworem, który przeszedł do historii jako jeden z najbardziej enigmatycznych kawałków, jakie do tej pory powstały. Sam McLean został jednak wyparty ze świadomości słuchaczy i dziś jego nazwisko mówi niewiele. Zupełnie nie rozumiem dlaczego, bo oprócz udanych kompozycji, artysta ten jest w posiadaniu naprawdę bogatego wokalu. Jego głos to połączenie ognia z wodą, piekła z niebem, fuzja delikatności, tak charakterystycznej dla wokalistów folkowych, z energetycznym zacięciem i łatwością balansowania między dźwiękami godną najlepszych wykonawców popowych. Niestety wraz z wiekiem głos McLeana stracił dużo ze swojej urokliwości, warto jednak sięgnąć po starsze nagrania i dać się porwać łagodnym, acz ekspresyjnym folkrockowym nutom.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 70s. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 70s. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 23 lipca 2015
czwartek, 19 kwietnia 2012
Agnetha Fältskog
Dawno temu, zanim internet stał się powszechny, a pop był jeszcze muzyką, nastolatka z centrali telefonicznej postanowiła zająć się śpiewaniem. Nazwisko mówi niewiele, ale jej głos zna każdy. Wystarczy powiedzieć "ABBA" i wszystko staje się jasne. Najcenniejszy "nabytek" szwedzkiej grupy*. Ozdoba lat 70. z silnym głosem i zmysłem kompozytorskim.
*z całym szacunkiem dla Fridy
Subskrybuj:
Posty (Atom)